niedziela, 21 sierpnia 2016

Boxy

Wpadam do was z zaległymi jeszcze pracami , zauważyłam,że ich nie wrzuciłam na bloga a troszkę czasu minęło już odkąd je tworzyłam. 







Niestety sezon wakacyjny dobiega końca i znów zacznie się gonitwa- praca , dom , przedszkole i cała reszta , aż mi się nie chce o tym myśleć , pewnie większość z was wpada już w szkolny szał i kupuje co trzeba :)  Także jeszcze chwilka i  trza na nowo rozplanować sobie dni, godzinki aby wszystkiemu podołać ech ...

Mój urlop dobiegł końca dzisiaj, jutro zderzenie ze światem rzeczywistym-aż mi się nie chce haha urlop minął jak zwykle zbyt szybko, nie wyjeżdżałam w sumie nigdzie ale organizowałam małemu troszkę atrakcji żeby też nie zasiedzieć sie w domu, bo wiadomo w domu-a to zrobie ,a to przestawie, tu ogarne, a zrobie obiad i kij pół dnia zleci, w sumie chyba nie wypoczełam bo ciągle w biegu :) ale wyciszyłam się i spędzony czas z synusiem uważam za udany, to chyba najważniejsze :) 

Dziękuję wszystkim za miłe słowa pod poprzednim postem , wiem moja pracownia jest niewielka ale niestety większego konta w domu nie posiadam , i tak jestem zadowolona z tego co mam , nie gromadzę rzeczy zbytnio, wolę kupować na bieżąco, jednak te półeczki zmieszczą dużo -kwestia poukładania sobie organizerów czy koszy, słoiczków czy czegokolwiek,  ale to jeszcze nie teraz, pomału sobie dorobię i nie będzie straszyło pustkami haha 

Uciekam odpocząć , dziękuję za odwiedziny :)


niedziela, 3 lipca 2016

Wyglądam spod chmur ;)

Witajcie, jesteście nadal i dziękuję za słowa otuchy, nie zatraciłam swojej pasji, robię to nie ze względów zarobkowych ale z chęci prób i dalszej nauki w dziedzinie rękodzieła, tyle że ciężko pogodzić pracę i wolne i wszystko razem, a komis cóż, poczekam do końca umowy i poproszę o odesłanie prac.
  Nadal usiłuję mieć chwilę dla siebie i tak się relaksować przy rękodziele. W końcu dziś tak na szybko pstryknęłam zdjęcie mojego kącika. Nie ma na nim porządku jaki powinien na nim panować ale bałaganu nie ma jeszcze a jeszcze bo przygotowywałam się do kolejnego projektu. Mebelki wykonane według mojego wyobrażenia , rysunku i tego co gdzie chciałam, wykonawcą jest mój partner. Tak niektórzy dopatrzą tam puszeczkę i owszem czasem jest potrzebna ;) 
Noga cóż- boli, nadal se ćwiczę ale lekarz stwierdził że noga już przypomina nogę, mięsień się wyrabia więc jest dobrze, kontrola za 3 miesiące. 
Wrzucam zdjęcia -nie obrabiam- bo szykuję się do spania :) Dobrej nocy papa 


sobota, 18 czerwca 2016

Jestem tu czasami :)

Witajcie skarbeczki :) A no jestem tu czasami, jakoś nie mam ochoty na obróbkę zdjęć a wypadałoby coś pokazać haha szczególnie po kolejnej przerwie, ale nie mam sił, dzisiaj se pomarudzę troszkę. Wiecie,że cieszyłam się że podpisze
umowę z komisem ale jakoś po kilku miesiącach nie sprzedanej ani jednej rzeczy nie umiem jakoś nabrać werwy by tworzyć, wg mnie sklep internetowy czy komis powinien być co najmniej kilka razy dziennie odświeżony, mimo że ktoś pracuje, ja mam chyba zbyt duże oczekiwania, bo widzę jak działają inne strony z rękodziełem, widzę jak dziewczyny walczą aby
 pokazywać i być na rynku a czekać na zdjęcia własnych prac 2 tygodnie /bo to wymaga czasu/ gdzie prace oddane przed sezonem trafiają na ostatni moment a potem cisza ech, ktoś może się obrazi w tym momencie ale trudno, poza tym jedna umowa wygasła wiec albo rzeczy powinny być u mnie albo na nie promocja i cisza zero odzewu, wiec jeśli ktoś chce bawić
 się w takie cuda czy sprzedaż czy cokolwiek niech się zastanowi, bo szkoda i mojego i czyjegoś czasu, także kobitki /i panowie/ nie wiem czy po takich cudach będę tu częściej. Nie lubię jak
 ktoś zżera mój czas , którego mam i tak mało. zastanawiam się czy jest sens mieć bloga, bo wiele tu się dzieje u was, a u mnie niestety chyba zbyt rzadko, mam dylemat , kompleksy /bo,wy się doskonalicie a ja nie mam jak i kiedy/ chyba muszę zorganizować się na nowo albo zamknąć ten dział
A tak po za tym ćwiczę -tym razem noga odmówiła posłuszeństwa, przeciążyłam się w pracy i ortopeda stwierdził ,że zanika mi mięsień czworogłowy i muszę go odbudować, także se pedałuję w międzyczasie, na szczęście kolano i pod nim już nie puchnie, ale i tak boli cała noga, za niedługo kontrola. Poza tym trafiają się miłe dni bez narzekań ale ich stosunkowo zbyt mało ostatnio. Miałam wam pokazać mój kącik do pracy, ale nawet nie mam siły go ogarnąć tak aby was nie wystraszyć :) pozdrawiam was duszyczki, może w końcu odsapnę i znajdę czas aby wam wszystko pokazać co miłego się trafiło i co narozrabiałam w moich pracach :)