poniedziałek, 17 lutego 2014

Masa drzewna

Witajcie, troszkę mnie nie było, ale miałam znowu lenia do tworzenia i zajmowałam się troszkę domowymi potrzebami i obowiązkami, dziękuję za komentarze i za to,że mnie w ogóle ktoś tu odwiedza :) . Tak jak pisałam, że wrócę do masy  drzewnej aby ją jeszcze troszkę wyćwiczyć i przetestować. Pożyczyłam młynek do mielenia kawy taki starego typu i zmiksowałam trocinki moje drobne na dosłownie pył przypominający mąkę. Rozrobiłam proporcję wg przepisu i czekałam aż poleżakuje. po wyjęciu jej z woreczka jak zwykle dylemat jak ją wytestować i do czego porównać, więc wymyśliłam że najwięcej lepiłam aniołów z masy solnej i tym razem sprawdzę jak ta masa będzie się w tym kierunku sprawdzać. Więc ulepiłam anioła i serduszka aby mieć porównanie do poprzednich. Masa była świetna do lepienia , wychodziły piękne fale i wałeczki, odcinanie kształtów od foremek również przeszło test pozytywnie. Kwiatuszki też udawało się formować. więc można śmiało podjąć formę testu :) Sklejałam jak wcześniej mokrym pędzelkiem, a podczas wałkowania podsypywałam mąką pszenną. Z receptury nic nie zmieniałam. Masa jest bladsza od ostatniej, trocinki widać takie delikatne. 


masa drzewna

1 komentarz:

  1. Gdybym tylko miała trochę trocin też pewnie porobiłabym coś z takiej masy.Wiesz Aniu ten aniolek wyszedł Ci slicznie i nawet bym go zostawila w takiej postaci i niczym nie maziała go.Twórz i testuj dalej :)

    OdpowiedzUsuń